Mały smakosz. Jak wychować dziecko, by jadło chętnie i zdrowo – RECENZJA

Mały smakosz. Jak wychować dziecko, by jadło chętnie i zdrowo – RECENZJA

Na rynku pojawiła się pozycja, o której trzeba napisać. Odpowiada ona bowiem na potrzeby wielu rodziców, którzy codziennie zadają sobie pytania o żywienie swojego dziecka. „Mały smakosz. Jak wychować dziecko, by jadło chętnie i zdrowo” autorstwa Nimali Fernando i Melanie Potock to książka, która przybliża przede wszystkim rozwój umiejętności żywieniowych dziecka na każdym etapie jego życia, Zaczynając od karmienia piersią lub mlekiem modyfikowanym a kończąc na codziennych posiłkach w stołówce szkolnej.

Otyłość, nieprawidłowa dieta i zaburzenia karmienia.

Każdy z nas wie, że otyłość to problem. Jeśli chciałabym być bardziej precyzyjna, otyłość to choroba, z którą żyje coraz więcej dzieci i dorosłych na całym świecie. Zwiększa ona ryzyko między innymi chorób serca, cukrzycy, nadciśnienia czy powstania dysfunkcji układu ruchu. O tym wie większość osób. Mam nadzieję, że wiedzą również o tym, że nieprawidłowa dieta może przyczyniać się do zaburzeń koncentracji, apatii lub przewlekłych zaparć. Niestety, oprócz schorzeń związanych z otyłością i nieprawidłową dietą, coraz bardziej powszechne stają się zaburzenia karmienia, a one mogą się pojawić także u dzieci z prawidłową masą ciała. Autorki przytaczają tu definicję zaburzeń karmienia jako niezdolność do jedzenia wystarczającej ilości różnorodnych pokarmów, zapewniającej prawidłowe zasilanie organizmu. Któż z nas, rodziców, nie spotkał się nigdy z dziećmi, które jadły bardzo wybiórczo? Książka przedstawia metody, które pomogą uniknąć dziecku i Tobie wielu nieprzyjemnych doświadczeń.

Jak sobie radzić?

Książka opiera się na 7 strategiach, które pozwalają na wsparcie naszej pociechy w sferze żywienia oraz emocji z tym związanych. Tym, co mnie osobiście zachwyciło, jest fakt, że w książce nie znajdziemy długich opisów składników odżywczych niezbędnych dla dorastającego organizmu. Publikacji przedstawiających zasady diety małego dziecka jest bardzo dużo. Tutaj odkrywamy natomiast ogrom wskazówek, rad i wyjaśnień odpowiadających na pytania: Dlaczego moje dziecko zachowuje się w ten sposób przy jedzeniu i jak temu zaradzić? Oczywiście książka nigdy nie zastąpi konsultacji ze specjalistą. Szczególnie gdy problem jest duży lub gdy rodzice nie wiedzą, od czego zacząć.

Książka porusza też problem alergii pokarmowych i innych schorzeń, w których właściwe odżywianie jest kluczowe np. cukrzyca typu 1 czy eozynofilowe zapalenie przełyku. Uwzględnia także temat będący piętą achillesową wielu rodziców, czyli jak odżywiać dziecko w czasie rozmaitych świąt i przyjęć, podczas których słodycze są z reguły na pierwszym miejscu. Jest też kilka ważnych słów o terapii zaburzeń karmienia oraz pracy ze specjalistą.

Wszyscy straszą.

Moja córka niedługo skończy 2 lata. Większość osób dosłownie straszy buntem 2-latka. Zaraz później słyszę zdanie: zobaczysz, jak trafi do przedszkola, to cały wysiłek związany z dobrym odżywianiem pójdzie na marne! Rozumiem, że w związku z tym mam usiąść z założonymi rękami i dać mojemu dziecku przesłodzony serek, do tego słodkie płatki, a potem dać mu do picia wodę smakową? NIE! Nie zgadzam się na to! Dziecko to nie jest śmietnik, żeby kłaść w niego wszystko, co wpadnie nam w ręce, bez żadnego zastanowienia. „Mały smakosz. Jak wychować dziecko, by jadło chętnie i zdrowo” utwierdza mnie w przekonaniu, że do tej pory robiłam dobrze i daje wskazówki na przyszłość. Każde nasze zachowanie, które pozytywnie wpływa na stosunek dziecka do jedzenia, ma sens. A gdy będziemy świadomi tego, co może wydarzyć się w jego rozwoju za chwilę, będzie nam łatwiej się do tego przygotować. Zadbajmy o to, co i jak je nasze dziecko, a zaobserwujemy dobre efekty później. Rodzic powinien być drogowskazem do zdrowego stylu życia, które uwzględnia odpowiednie odżywianie, codzienną aktywność fizyczną, radzenie sobie ze stresem, odpoczynek i dobry sen, kontakt z naturą itp.

Uważam, że ta pozycja powinna być polecana każdemu, kto planuje dzieci lub już je posiada. Nawet osoby, które praktykują w swoich domach zdrowe odżywianie, nauczą się z niej czegoś nowego. Dziecko to pełnoprawny członek rodziny, traktujmy je z szacunkiem, a odwdzięczy się nam, wyrastając na fajnego, zdrowego i świadomego dorosłego!



9 thoughts on “Mały smakosz. Jak wychować dziecko, by jadło chętnie i zdrowo – RECENZJA”

    • Kupne słodycze to dla mnie bardzo duże zło. Oczywiście nie można uogólniać ale ja zdecydowanie wolę przygotować coś mojemu dziecku samodzielnie w domu i obowiązkowo bez cukru. W zastępstwie najczęściej używam daktyli.

  • Nigdy nie miałam tego problemu i mam nadzieję, że nie będę miała, bo wiem od koleżanek jaki to koszmar gdy dziecko jest niejadkiem.

  • Moje dzieci były bardzo szczupłe, jednym z powodow bylo dlugie karmienie piersią. Niestety kiedy dorastają są ciekawe zakazanych smakow i wszystko co jedza inni pociaga. Druga pora na zdrowe odzywianie przychodzi kiedy zaczynają się klopoty zdrowotne, albo nadwaga.

  • Mysle, ze najlepiej jest wyrobic dobre nawyki zywieniowe w dziecku – dobrym przykladem. No i niestety problem otylosci coraz bardziej sie rozpowszechnia ze wzgledu na ilosc pokus, czyhajacych na nas na kazdym kroku, szybkie przekaski, podreczne czipsy, sycace batoniki… Ale jak to mowia czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci. I to mozna wykorzystac takze w dobra strone. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Planuję dzieci i na pewno zaopatrzę się w tę pozycję. Chciałabym żeby jedzenie było nie tylko czymś niezbędnym w zyciu malucha ale cudowną podróżą i przygodą poprzez smaki, zapachy i tekstury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *